Wreszcie zakupiłem nowy rower (Kross Trans Alp) dzięki czemu mój zasięg wypraw rowerowych zdecydowanie wzrośnie. To tyle jeśli chodzi o dobre informacje. Jeśli chodzi o złe, to wczoraj o 5 rano w Katowicach po koncercie Babilonu zadałem się bez rozgrzewki do przyczepki i coś mi strzeliło w kręgosłupie. Na razie leżę w łóżku i mam nadzieję, że skończy się na lekkiej niedyspozycji. A mój trener od siatkówki zawsze powtarzał - Nigdy panowie nie startujcie bez rozgrzewki. Ale kto by pomyślał o 5 rano o rozgrzewce. Mam nadzieję, że ta kontuzja nie pozostawi śladów, bo w wakacje planuję wyprawę rowerową ponad 1000 km.
Babilon z Alterwizjami 8 maja na Artenaliach w Poznaniu. Nie przegapcie.