Monday, July 12. 2010Ostatnie nagrania
Dzisiaj ostatni dzień nagrań, zostały jeszcze tylko wokale do dwóch piosenek. Od jutra wraca normalność i czekamy na pierwsze miksy. Dostałem do posłuchania to co nagraliśmy i ośmielę się stwierdzić, że jest to najlepszy materiał jaki do tej pory nagraliśmy. Płyta jest po prostu śliczna.
Monday, June 28. 20103 drogi
Już wkrótce poznamy nowego prezydenta. Jeszcze tylko kilka dni kampanii wyborczej. Media przerzucają się argumentami, dlaczego warto głosować na Jarka a dlaczego na Bronka. Mój kandydat odpadł w pierwszej turze więc mogę spokojnie zamienić się w komentatora politycznego i podzielić swoimi przemyśleniami.
Według mnie żaden z kandydatów nie zrobi nic pożytecznego dla Polski, a na pewno nic dla przeciętnego Polaka, czyli dla mnie. Obaj kandydaci reprezentują próżniacze i pasożytnicze ugrupowania, które nadal będą powiększały biurokracje, socjal i zadłużały niemiłosiernie kraj. W związku z tym rysują się tylko 3 możliwe rozwiązania: 1. Wybieramy Bronisława - PO uzyskuję pełnię władzy, chciwość doprowadza ich do upadku, sufit spada im na łeb, kryzys, wegetacja w biedzie. 2. Wybieramy Jarosława - Dywersyfikacja władzy, Kaczyński wszystko wetuje, PO mówi, że nie może nic zrobić, wegetujemy następne 20 lat. 3. Olewamy wybory - Niska frekwencja zostaje odnotowana przez media, bez względu kto wygrał wegetujemy następne 20 lat. Co byśmy nie zrobili skutek będzie ten sam. Ci panowie NIGDY i NIC nie zmienią w tym kraju. Friday, June 11. 2010Wszelkie siły natury
Najpierw miały stopnieć lodowce, groziło nam globalne ocieplenie, niestety natura spłatała nam figla i zesłała zimę stulecia. Po tak wielkim śniegu można się było spodziewać powodzi, ale okazało się, że bardzo korzystnie nadeszła wiosna i powoli roztopiła śniegi nie wywołując powodzi. Niestety nic w naturze nie ginie. Obieg wody w przyrodzie pamiętam w postaci obrazka z górkami, stokami, chmurkami i rzeczkami. To wszystko co wyparowało musiało w końcu spaść. W ten sposób nastał najpochmurniejszy maj jaki mogliśmy sobie wyobrazić. Maj stulecia. Kiedy już myśleliśmy, że zawsze będzie padać uderzyła taka fala upałów, że podobno po raz pierwszy od 2002 roku temperatura może pobić rekord temperatury w czerwcu, który NB wynosi 36 stopni.
W świetle tak niezwykłych wydarzeń wiara w specjalistów od pogody nie ma najmniejszego sensu. Ci ludzie nie mają zielonego pojęcia o siłach natury. Nie rozumieją podstawowych mechanizmów, które pomogłyby zrozumieć klimat. Ci osobnicy nigdy do tego się nie przyznają, bo przecież w ich interesie leży przekonywanie wszystkich, że są potrzebni. Mi przypomniały się słowa mojej mamy: Kiedyś synu to zimą śnieg sięgał po pachy, a lata były upalne. To co się dzieje to po prostu normalność. Sunday, March 21. 2010Nowy rower
Wreszcie zakupiłem nowy rower (Kross Trans Alp) dzięki czemu mój zasięg wypraw rowerowych zdecydowanie wzrośnie. To tyle jeśli chodzi o dobre informacje. Jeśli chodzi o złe, to wczoraj o 5 rano w Katowicach po koncercie Babilonu zadałem się bez rozgrzewki do przyczepki i coś mi strzeliło w kręgosłupie. Na razie leżę w łóżku i mam nadzieję, że skończy się na lekkiej niedyspozycji. A mój trener od siatkówki zawsze powtarzał - Nigdy panowie nie startujcie bez rozgrzewki. Ale kto by pomyślał o 5 rano o rozgrzewce. Mam nadzieję, że ta kontuzja nie pozostawi śladów, bo w wakacje planuję wyprawę rowerową ponad 1000 km.
Babilon z Alterwizjami 8 maja na Artenaliach w Poznaniu. Nie przegapcie. Thursday, March 11. 2010Koncerty Babilonu
Babilon zagra 12 marca w Poznaniu, 19 marca w Katowicach, jeśli ktoś nie zdąży na 12 marca będzie okazja zobaczyć koncert w Poznaniu 8 maja na Artenaliach. Zagramy przede wsztystkim Alterwizje z wizualizacjami.
Tuesday, February 23. 2010Kolejne dziecko porwane
Usłyszałem wczoraj w wiadomościach, że pracownicy pewnego MOPS (pomoc społeczna) zgłosili rodziców jedenastoletniego chłopca do sądu, który to po niejawnych obradach postanowił odebrać dziecko rodzicom i umieścić je w domu dziecka. Uzasadniano to tym, że w domu było brudno, ojciec był w szpitalu, a matka choruje na depresje.
Uwaga proszę państwa, właśnie się zaczyna - ostatni etap zdziczenia w naszym kraju. Ja rozumiem, że dziecko mogło mieć trudno, brudno i smródno, ale uważam, że nigdy i w żadnych okolicznościach, nie powinno dziecko być odbierane rodzicom. Nawet jak raz na jakiś czas dojdzie w niektórych (patologicznych) domach do tragedii, to nie można z tego powodu pozwolić urzędnikowi wtrącać się w rodzinę. Jeśli ktoś skrzywdzi dziecko, to należy go surowo ukarać, ale nie wolno obdarzać urzędnika władzą odbierania dzieci. Proszę sobie wyobrazić co będzie, jak jakaś pani obrazi pracownicę MOPS w jakimś Pipidowie Dolnym. Ludzie bywają mściwi, zawistni. Na pewno dojdzie do nadużyć władzy. Ostrzegam Was trzymajcie się jak najdalej od pomocy społecznej, bo jest zasada - kto płaci ten wymaga. To tak jak z rodzicami, gdy utrzymują dziecko wtrącają się w jego życie. Nawet jak dziecko ma 30 lat. Tak działa świat. Pomoc społeczna powinna być prywatna. Jak ktoś chce to pomaga. Nigdy nie powinien tego finansować urzędnik z moich pieniędzy. Monday, February 22. 2010Powrót segregacji śmieci
Mam kolejne rewelacja w sprawie segregacji śmieci. Jakiś czas temu poruszałem temat na blogu. Z grubsza chodzi o to, że śmieciarki posegregowane kontenery i te normalne i tak zsypują razem i wywożą. Ostatnio przez przypadek dowiedziałem się dlaczego ta cała komedia się odbywa. Otóż za wszystkim stoi UE. Ponieważ za wywóz posegregowanego kontenera biurokraci z UE dopłacają pieniądze, więc firmy wywożące śmieci stawiają kontenery na śmieci segregowane, które są darmowo wywożone. Śmieci nieposegregowane są płatne normalnie. Dofinansowaniu podlegają śmieci posegregowane, ale oczywiście tylko ich wywóz z posesji, bo potem urzędników już nie interesuje co się z tym dzieje.
Proszę zauważyć, że śmieci posegregowane zapewniają większy zysk dla firmy wywożącej, niż zwykłe, ponieważ, gdyby było inaczej, nie stawialiby kontenerów do segregowania za które płacą biurokraci UE z naszych składek, ale zwykłe, za które płacimy bezpośrednio. Z tego wynika, że UE płaci więcej niż zwykły człowiek, ale najzabawniejsze w tym jest to, że ostatecznie wszystkie śmieci trafiają na to samo wysypisko i cała segregacja nie ma najmniejszego sensu. No może poza tym, że na papierze osiągnęliśmy wielki sukces w segregacji. Cieszą się oczywiście właściciele firm usuwających odpady, bo dla nich to dodatkowy pieniądz. Thursday, December 24. 2009Premiera Alterwizji
Premiera internetowa płyty Alterwizje 24 grudnia na stronie Babilonu.
Monday, November 23. 2009Cysterski Szlak Rowerowy
W niedzielę wyskoczyłem za miasto i okazało się, że tuż pod nosem mam piękny rowerowy szlak. Jest to cysterski szklak rowerowy. Natrafiłem na niego zupełnie przypadkiem, podczas porannej wycieczki. Później sprawdziłem, że jest to spory, ponad 140 km dystans. Na razie ledwo o niego zahaczyłem, ale pewnie wkrótce na niego wrócę.
Jak widać na obrazku jest on niezwykle malowniczy i dość ciekawy. Dużo zabytków, piękne leśne drogi, a nawet udało mi się obejrzeć chatę krytą słomą. Polecam jeśli ktoś ma odpowiednie zimowe ubranie, dobre opony i końskie zdrowie, bo jest już coraz zimniej, a wiadomo, że świńska grypa czyha. Sunday, November 22. 2009Potrzebny biedny
"Kochana biedo ile cię można cenić, ten się tylko dowie... kto mieszka w Polsce" - chciałoby się "zacytować" poetę. W Polsce "pochylanie" się nad problemami biednych, bezdomnych, "bezrobotnych nie ze swojej winy" jest trendy. Pochylanie toż jest oczywiście finansowane z cudzych pieniędzy, bo czy widzieli państwo choć raz pracownika pomocy socjalnej, który wyciąga pieniądze ze swego portfela? Oczywiście, że nie. Za współczucie i pomoc pobiera się pieniądze i posiada etat. Patrząc na proces powstawania Unii Europejskiej widać wyraźnie, że jest to tendencja ogólnie europejska. Urzędnicy w Brukseli przyjmują podobny sposób działania, chcą zajmować się ludźmi uciskanymi, biednymi, nie radzącymi sobie i zajmować się ich życiem.
Osobiście kilka razy w życiu powinęła mi się noga i zostawałem na lodzie bez kasy i musiałem się ostro nazapierdalać, żeby jakoś wyjść na prostą. Wiem, że gdybym wtedy sięgnął po pomoc, zasiłki, wsparcie państwa, to szybko bym się od tego uzależnił a po jakimś czasie najprawdopodobniej głośno się tejże pomocy domagał. Pewnie tak jak większość tego rodzaju biedaków, nie zhańbił bym się pracą za psie pieniądze i żerując na cudzych pieniądzach miałbym wszystko w nosie. Spotkałem w swoim życiu już kilku takich cwaniaczków i wiem, że oni nigdy nie ruszą czterech liter, jeśli nie zmusi ich do tego pusty żołądek. Najbardziej bulwersujące jest dla mnie jednak to, że w Polsce człowiek biedny to w domyśle uczciwy. Ludzie są dumni z tego, że są biedni. Taki sposób myślenia przeniknął nawet do codziennego języka mówionego: - Co tam u ciebie? - Stara bieda! Biednemu każdy współczuje, biednego każdy lubi - "Bo ma gorzej niż ja". Ważna grupa wyborców, to szerokopojęta biedota. Poważni politycy zajmują się problemem biednych dzieci (oczywiście za cudze pieniądze). Jeśli przyjrzymy się sposobom walki z biedą, od razu widać, że to gaszenie ognia poprzez dolewanie oliwy. Ludzi niezaradnych czyni się jeszcze bardziej niezaradnymi. Ja proponuję inne rozwiązanie. Bieda powinna być wstydliwa. Nie powinniśmy pomagać ludziom biednym i tacy ludzie winni czuć negatywną presję społeczną. Powinni z całych sił starać się poradzić z tym problemem, aby zyskać akceptację społeczną. Oczywiście można pomagać ludziom biednym, ale powinna to być indywidualna pomoc każdego człowieka, a nie pomoc państwowa, zorganizowana, oparta o kosztowne instytucje i finansowana z "naszych" pieniędzy. ...a teraz idę do mleczaka na obiad. Niestety nie stać mnie na dobrą restaurację, bo 75% moich pieniędzy poszło w podatkach na świetnie działającą służbę zdrowia, super autostrady i pomoc dla stoczniowców, czyściutkie i punktualne PKP, wcześniejsze emerytury dla spracowanych górników i piękne siedziby ZUS.
(Page 1 of 4, totaling 53 entries)
» next page
|
Subskrybcja RSSBlog AdministrationStatystykiOstatni wpis: 2010-07-23 11:14
53 wpisów
24 komentarzy
|